Nareszcie. Stało się. Dziś o czternastej czasu lokalnego krakowski odłam Zine-a w składzie Basia, Piotrek oraz moja nieskromna osoba, dotarł do Los Angeles. Cel wycieczki – konferencja TechEd 2009, która rozpoczyna się już w najbliższy poniedziałek.

Póki co niewiele mamy do relacjonowania. Uczta dla duszy zacznie się po weekendzie. Jak na razie, odpoczywamy po bardzo męczącej podróży. Na miejscu zdołaliśmy jedynie zadomowić się w hotelu oraz zlokalizować najbliższy sklep spożywczo-monopolowy.

Z ciekawostek:

  • Nie tylko nasi rodacy na hasło „proszę nie odpinać pasów i nie wstawać” entuzjastycznie rozbiegają się po całym samolocie w poszukiwaniu swojego bagażu podręcznego
  • Dominującym elementem krajobrazu Los Angeles są wielopiętrowe parkingi nadziemne
  • W XXI wieku w ojczyźnie Internetu za dostęp do sieci w hotelu trzeba płacić 10$ za dobę

To tyle informacji z zerowego dnia pobytu w LA.

Stay tuned!

PS. Jutrzejszą relację postaram się okrasić kilkoma zdjęciami.

VN:F [1.9.13_1145]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)