<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Event Sourcing</title>
	<atom:link href="http://simon-says-architecture.com/2010/03/04/event-sourcing/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://simon-says-architecture.com/2010/03/04/event-sourcing/</link>
	<description>Szymon Pobiega about software engineering and architecture</description>
	<lastBuildDate>Fri, 03 Feb 2012 10:29:36 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<meta xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex,follow" />
	<item>
		<title>By: Szymon Pobiega</title>
		<link>http://simon-says-architecture.com/2010/03/04/event-sourcing/comment-page-1/#comment-669</link>
		<dc:creator>Szymon Pobiega</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Mar 2010 15:17:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://simon-says-architecture.com/?p=478#comment-669</guid>
		<description>@Procent

Masz rację, modyfikację bazy produkcyjnej są w tym wypadku raczej trudne, jeśli nie niemożliwe. Jeśli błąd, który chcemy naprawić wynika z błędnego przetworzenia któregoś ze zdarzeń, możemy próbować naprawić je emitując sztuczne zdarzenie. Jeśli zaś jest on wynikiem błędnego wczytywania stanu ze zdarzenia (mało prawdopodobne) -- wystarczy poprawka kodu.

Z drugiej strony możesz zawsze dowiedzieć się, co się dzieje w systemie, podpinając SSMS do relacyjnej bazy strony raportowo-zapytaniowej.

Jęsli chodzi o brak wymagania posiadania bazy danych: Jonathan Olivier przytacza dobre argumenty za RDBMSem, jednak np. Greg Young opisuje swoje przygody z event sourcingiem na bazie własnej implementacji persystencji plikowej eventów.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Procent</p>
<p>Masz rację, modyfikację bazy produkcyjnej są w tym wypadku raczej trudne, jeśli nie niemożliwe. Jeśli błąd, który chcemy naprawić wynika z błędnego przetworzenia któregoś ze zdarzeń, możemy próbować naprawić je emitując sztuczne zdarzenie. Jeśli zaś jest on wynikiem błędnego wczytywania stanu ze zdarzenia (mało prawdopodobne) &#8212; wystarczy poprawka kodu.</p>
<p>Z drugiej strony możesz zawsze dowiedzieć się, co się dzieje w systemie, podpinając SSMS do relacyjnej bazy strony raportowo-zapytaniowej.</p>
<p>Jęsli chodzi o brak wymagania posiadania bazy danych: Jonathan Olivier przytacza dobre argumenty za RDBMSem, jednak np. Greg Young opisuje swoje przygody z event sourcingiem na bazie własnej implementacji persystencji plikowej eventów.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Procent</title>
		<link>http://simon-says-architecture.com/2010/03/04/event-sourcing/comment-page-1/#comment-667</link>
		<dc:creator>Procent</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Mar 2010 00:45:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://simon-says-architecture.com/?p=478#comment-667</guid>
		<description>W sobotni wieczór po kilku brandy i browarku naszlo mnie na chwile refleksji o Event Sourcing:). Co do zalet - spierac sie nie mozna, są oczywiste. Mozliwosc odtworzenia stanu obiektu z dowolnego punktu w czasie faktycznie w niektorych systemach moze miec kluczowe znaczenie. W... niektorych.
Zdawac sobie jednak nalezy sprawe z tego, ze nasza baza danych staje sie tak naprawde zbiorem nieczytelnych zer i jedynek. Jedna z korzysci tradycyjnego &quot;relacyjnego&quot; zapisu danych jest chociazby fakt, ze do kazdego projektu mozemy podpiac SQL Management Studio i wyciagnac z niego mase informacji o systemie. Dodatkowo, pomimo ze zasada &quot;nigdy nie dotykaj produkcyjnej bazy&quot; jest jak najbardziej sluszna, czasami nadchodzi sytuacja gdy MUSIMY zmienic jakąś wartosc w najmniej inwazyjny sposob z mozliwych. Normalnie - podpinamy sie SSMS do bazy i modyfikujemy co trzeba. Z event sourcing - takiej moliwosci nie ma, poniewaz wszystko jest zserializowane.
Powiem wiecej - do tego nie potrzebujemy nawet bazy danych. Czy nie wystarczyloby wykorzystanie systemu kontroli wersji? Plik o nazwie &quot;Guid EntityId&quot; ze zmieniajacymi sie wartosciami, po kazdej modyfikacji autocomit... i mamy pelna historie i pelen backup za darmo. Ale zapedzilem sie za daleko:)
W kazdym razie moim zdaniem niemoznosc &quot;recznej&quot; obrobki danych w &quot;runtime&quot; dyskwalifikuje Event Sourcing w wiekszosci systemow.
Ale post - jak i cala seria - bardzo ciekawe. Czekam na obiecany odcinek o transakcjach:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W sobotni wieczór po kilku brandy i browarku naszlo mnie na chwile refleksji o Event Sourcing:). Co do zalet &#8211; spierac sie nie mozna, są oczywiste. Mozliwosc odtworzenia stanu obiektu z dowolnego punktu w czasie faktycznie w niektorych systemach moze miec kluczowe znaczenie. W&#8230; niektorych.<br />
Zdawac sobie jednak nalezy sprawe z tego, ze nasza baza danych staje sie tak naprawde zbiorem nieczytelnych zer i jedynek. Jedna z korzysci tradycyjnego &#8220;relacyjnego&#8221; zapisu danych jest chociazby fakt, ze do kazdego projektu mozemy podpiac SQL Management Studio i wyciagnac z niego mase informacji o systemie. Dodatkowo, pomimo ze zasada &#8220;nigdy nie dotykaj produkcyjnej bazy&#8221; jest jak najbardziej sluszna, czasami nadchodzi sytuacja gdy MUSIMY zmienic jakąś wartosc w najmniej inwazyjny sposob z mozliwych. Normalnie &#8211; podpinamy sie SSMS do bazy i modyfikujemy co trzeba. Z event sourcing &#8211; takiej moliwosci nie ma, poniewaz wszystko jest zserializowane.<br />
Powiem wiecej &#8211; do tego nie potrzebujemy nawet bazy danych. Czy nie wystarczyloby wykorzystanie systemu kontroli wersji? Plik o nazwie &#8220;Guid EntityId&#8221; ze zmieniajacymi sie wartosciami, po kazdej modyfikacji autocomit&#8230; i mamy pelna historie i pelen backup za darmo. Ale zapedzilem sie za daleko:)<br />
W kazdym razie moim zdaniem niemoznosc &#8220;recznej&#8221; obrobki danych w &#8220;runtime&#8221; dyskwalifikuje Event Sourcing w wiekszosci systemow.<br />
Ale post &#8211; jak i cala seria &#8211; bardzo ciekawe. Czekam na obiecany odcinek o transakcjach:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Thomas</title>
		<link>http://simon-says-architecture.com/2010/03/04/event-sourcing/comment-page-1/#comment-665</link>
		<dc:creator>Thomas</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Mar 2010 22:59:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://simon-says-architecture.com/?p=478#comment-665</guid>
		<description>Tak wlasnie sobie pomyslalem, ze w przypadku kiedy trzeba bedzie dostarczyc klientowi raporty/statystyki, trzeba bedzie sie gimnastykowac aby cos takiego zrobic. Z bazy relacyjnej jest to relatywnie proste. Masz moze jakies wskazowki jak to zrobic ?

Przyklad DDD jest dosc skomplikowany jesli chodzi o rozpoczecie poznawania CQRS i jego aplikacji. Chetnie bym zaczal od prostego modelu domeny powiedzmy z 3 Entities (moze nie ma sensu w przyparku CQRS). Moglbys powiedziec co minimalnie jest potrzebne aby moc to zrobic (event sourcing lub nie, itp) ?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak wlasnie sobie pomyslalem, ze w przypadku kiedy trzeba bedzie dostarczyc klientowi raporty/statystyki, trzeba bedzie sie gimnastykowac aby cos takiego zrobic. Z bazy relacyjnej jest to relatywnie proste. Masz moze jakies wskazowki jak to zrobic ?</p>
<p>Przyklad DDD jest dosc skomplikowany jesli chodzi o rozpoczecie poznawania CQRS i jego aplikacji. Chetnie bym zaczal od prostego modelu domeny powiedzmy z 3 Entities (moze nie ma sensu w przyparku CQRS). Moglbys powiedziec co minimalnie jest potrzebne aby moc to zrobic (event sourcing lub nie, itp) ?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Szymon Pobiega</title>
		<link>http://simon-says-architecture.com/2010/03/04/event-sourcing/comment-page-1/#comment-664</link>
		<dc:creator>Szymon Pobiega</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Mar 2010 17:14:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://simon-says-architecture.com/?p=478#comment-664</guid>
		<description>Dzięki:) Z tą bazą raportową może być ciężko, bo w rozwiązaniach, które do tej pory robiłem była ona raportowa tylko z nazwy -- służyła praktycznie wyłącznie do realizacji zapytań.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki:) Z tą bazą raportową może być ciężko, bo w rozwiązaniach, które do tej pory robiłem była ona raportowa tylko z nazwy &#8212; służyła praktycznie wyłącznie do realizacji zapytań.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Thomas</title>
		<link>http://simon-says-architecture.com/2010/03/04/event-sourcing/comment-page-1/#comment-663</link>
		<dc:creator>Thomas</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Mar 2010 11:33:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://simon-says-architecture.com/?p=478#comment-663</guid>
		<description>Super post. Sledze twoje poczynania w sprawie CQRS od pewnego juz czasu i naprawde zaczyna mi sie to podobac.
Jesli mozna by bylo zamowic jakis post to chetnie bym poczytal o bazie raportowej. Jak stworzyc prawdziwa baze raportowa itd.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Super post. Sledze twoje poczynania w sprawie CQRS od pewnego juz czasu i naprawde zaczyna mi sie to podobac.<br />
Jesli mozna by bylo zamowic jakis post to chetnie bym poczytal o bazie raportowej. Jak stworzyc prawdziwa baze raportowa itd.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

